Sałatka Mimoza

Rzadko piszę o jedzeniu, bo rzadko gotuję – wolę przeczytać książkę w tym czasie. Od kiedy syn wyprowadził się z domu, nie mam motywacji do gotowania, zresztą on sam lubi robić eksperymenty w kuchni, a najlepiej wychodzi mu placek drożdżowy ze śliwkami i rollsy z łososiem 🙂

W czasach samoizolacji ludzie siedzą w domach i gotują częściej, dlatego postanowiłam podzielić się prostymi rosyjskimi przepisami na przepyszne sałatki (na każdy dzień majowego weekendu dam jedną). Zrobi je każdy!

Dziś święto 1 maja, a sałatka Mimoza to idealne danie świąteczne. Danie – bo jest sycąca i kaloryczna, chociaż można spróbować ją odchudzić.

Sałatka Mimoza pojawiła się w ZSRR w latach 70-tych i od razu zajęła silne miejsce na podium, obok sałatki Olivier i śledzia pod szubą. Jest pyszna i bardzo dekoracyjna, gdyż składa się z kilku kolorowych warstw (liczba warstw dowolna!). Jej nazwa słusznie kojarzy się z kwiatem mimozy, bo wierzch sałatki przypomina żółte płatki mimozy rozsypane na śniegu. Rolę płatków pełni starte żółtko jajka, a śniegu – białko i majonez. Dobre gospodynie potrafią wyczarować cały kwiat mimozy, używając koperku jako łodygi.

Jaka piękna mimoza!

Klasyczny radziecki przepis zakładał wykorzystanie sycących składników dostępnych w sklepach z konserwą rybną w roli głównej, jajek, ziemniaków, marchwi i oczywiście majonezu. Nie wiem, co Rosjanie zrobiliby bez majonezu, sprzedaje się on na tony i używany jest do wszystkiego. Sama marynowałam w Moskwie nóżki z kurczaka w majonezie, potem wystarczyło wstawić do piekarnika – wychodzą naprawdę dobre.

Składniki na sałatkę dla 3 osób (ilości dobrałam na oko): 4-6 średnich ziemniaków, 4-6 pomarańczowe marchwie, biała cebula 4 sztuki, opakowanie lub 2 (100-150g) wędzonego łososia, 4-5 jajek, majonez – w Polsce najlepszy będzie Kielecki. Sól i pieprz do smaku, koperek do dekoracji.

Ziemniaki i marchew ugotować i zetrzeć osobno na drobnych oczkach. Cebulę drobno posiekać i sparzyć. Opakowanie z łososiem otworzyć. Następnie w salaterce – najlepiej z przezroczystego szkła, żeby było widać całe piękno sałatki – układać warstwami: ziemniaki, pomazać majonezem, marchew, pomazać majonezem, łosoś, cebula, pomazać majonezem, białka powtórzyć warstwy i zwieńczyć je warstwą startych drobno białek, majonez obowiązkowo i na koniec posypać startymi żółtkami i ozdobić wg gustu. Po drodze solić i pieprzyć wg uznania, ale to dotyczy ziemniaków i marchwi, bo reszty nie trzeba.

Porządna gospodyni wszystko sobie najpierw poukłada.

Sałetkę można wzbogacić warstwami startego żółtego sera – wersja hard, a można odchudzić mieszając majonez pół na pół z jogurtem naturalnym – wersja light. Można również w ramach wiosennego akcentu dodać po warstwie łososia i cebuli starty świeży ogórek, wychodzi bardzo ciekawie.

Tu widzę, że zrobili z tuńczykiem zamiast łososia.

No to do roboty i smacznego!

Zdjęcia są z runetu, mnie nigdy tak ładnie nie wychodzi 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *