Maslenica i pożegnanie z zimą

W tym roku pożegnanie z zimą wypadło w Święto Obrońcy Ojczyzny (23.02.) czyli nieoficjalny Dzień Mężczyzn (a tak naprawdę w radzieckie święto Armii Czerwonej i Floty Wojennej). Po ubiegłym tygodniu Maslenicowego obżarstwa i zabaw poniedziałek 23.02. jako pierwszy dzień prawosławnego Wielkiego Postu powinien być postny całkowicie. Ciekawa jestem, czy ktoś tego przestrzegał ze względu na jednoczesne wspomniane święto. Z drugiej strony, znalazłam informację, że na Rusi zawsze w ten dzień mężczyźni pili wódkę, żeby rzekomo przepłukać zęby po jedzeniu blinów. Jak widać, na pokrzepienie się wódeczką zawsze znajdzie się uzasadnienie.

Maslenica Krasnojarsk 2015

Co to właściwie jest ta cała Maslenica? To odpowiednik polskich Zapustów. Trwa cały tydzień na 7 tygodni przed Wielkanocą (dawniej nawet dwa tygodnie) i w tym czasie ludzie bawią się hucznie i zajadają różnymi mącznymi i mlecznymi potrawami (bez mięsa), a przede wszystkim blinami (naleśnikami) z różnymi pysznymi dodatkami. Uczestnicy zabaw powinni ubrać się odświętnie i spędzać czas na powietrzu, a do domu wchodzić tylko po to, żeby się na chwilę rozgrzać.

Blincziki czyli naleśniki

Zważywszy na to, że polskie Zapusty to po prostu karnawał (od Trzech Króli do Środy Popielcowej), to Maslenica wcale nie jest długa, za to do dziś świętowana przez dużą część narodu z pompą w parkach i na ulicach. W cerkiewnym kalendarzu święto to nosi nazwę Serowych Siedmiu Dni (przynajmniej ja to sobie tak przetłumaczyłam).

Rosyjskie krasawice 🙂

Ja świętowałam Maslenicę w ostatni dzień, właściwie najważniejszy, bo w Niedzielę Wybaczania. W tym dniu wszyscy powinni wszystkim wybaczyć wszelkie wyrządzone świadomie lub nieświadomie krzywdy (wieczorem należy procedurę powtórzyć na cmentarzu z tymi, którzy odeszli), toteż cały dzień dostawałam smsy z rosyjskich numerów o treści: Prostitie mienia! (Wybaczcie mi!) Cynicy opowiadali, że wielu niewypłacalnych kredytobiorców telefonowało w tym dniu do banków prosząc o wybaczenie, że nie będą spłacać pożyczek, ale to złośliwe bajki, bo przecież w niedzielę banki nie pracują. My z koleżanką nie miałyśmy sobie (jeszcze) czego przebaczać, za to wybrałyśmy się na obchody Maslenicy na WDNH (Wystawa Osiągnięć Gospodarki Narodowej, aktualnie Wszechrosyjskie Centrum Wystawowe). Główny plac pokryty był sianem, którym i dzieci, i dorośli obrzucali się nawzajem (śniegu było jak na lekarstwo), trwały koncerty, po ogromnym lodowisku ścigali się łyżwiarze, no i oczywiście piekły się i sprzedawały pyszne bliny. Blin wg pogańskiej tradycji symbolizuje słońce (jest tak samo ciepły, okrągły i żółciutki) i my te żółte słoneczka spałaszowałyśmy w kawiarni Drużba (podobno jest kryzys, ale ciężko było dostać miejsce przy stoliku) – Agata z konfiturą (warienie), a ja z kawiorem.

Podobno jeśli ktoś blina nie spróbował, to nie ma co liczyć na szczęście i powodzenie w tym roku.

Do XIX wieku pod żadnym pozorem nie wolno było tych blinów kroić nożem, najlepiej było połykać je w całości, toteż wielu zaczynało post od ciężkiej choroby żołądkowej (myślę, że i współcześnie wielu poległo na maslenicowym placu boju). Święto ma przygotować naród na powitanie wiosny (bo od 01.03. będziemy już mieć wiosnę w Rosji), a dawniej było zadedykowane przede wszystkim nowożeńcom, których w ramach zabawy przykuwano np. do bram i kazano im się publicznie całować albo wrzucano ich w śnieg po przejażdżce saniami. Ci młodzi, którzy ociągali się z ożenkiem, musieli się z kolei wykupić z powodu niedopełnienia świętego obowiązku.

W poniedziałek (встреча – spotkanie) przygotowywano słomianą lalkę Maslenicę (często razem z Maślanym Dziadem), obwożono ją po wsiach, następnie stawiano na górce śniegu z radosnym śpiewem na ustach i zaczynano na tym śniegu zabawy.

Świąteczny tydzień

We wtorek  (заигpыш – zabawy) kontynuowano przejażdżki na saniach, zabawy ludowe, przedstawienia. Nie brakowało korowodów przebierańców, nawiedzających domy.

W środę (лакомка – smakosz) przygotowywano bliny, kołacze, pierniki, napoje, oczywiście wiele alkoholowych, organizowano jarmarki. Nastawiano olbrzymie samowary pod gołym niebem.

Bliny a charakter 😉

W czwartek (разгул czyli dosłownie orgia) gry i zabawy, w tym bijatyki, osiągały kulminację (sam Iwan Groźny był zagorzałym kibicem bitw). Jak to w Rosji, wielką atrakcję stanowiły zapasy z niedźwiedziem.

Razgulaj w dawnej Rosji

Piątek (тещины вечера – wieczory teściowych) należał zdecydowanie do świeżo pożenionych, a właściwie do teściowych ze strony żony, które obowiązkowo odwiedzali wtedy zięciowie i zajadali się pysznymi blinami (jeśli teściowa lubiła zięcia, to przygotowywała prawdziwie rajską ucztę; jeśli nie… to już nic nie mogło mu pomóc).

Wreszcie w sobotę przed Niedzielą Wybaczania(Золовка – szwagierka) — biesiadę przygotowywały siostry męża albo po prostu niezamężne panny.

Kukay Maslenicy

Kukłę Maslenicy odprowadzano już w postny poniedziałek, palono ją uroczyście (wcześniej palono też pozostałe resztki jedzenia) i rozpoczynano przygotowania do Wielkanocy. Naród miał szansę się pokajać, wypościć i odetchnąć.

Źródła:

rosyjska wikipedia

okolicznościowa gazetka WDNH

 http://www.proeveryday.ru/index.php?id=molitva/prazdnik26 

Zdjęcia:

ze wspomnianych źródeł, runet

stare obrazy Maslenicy Kustodiewa i Surikowaкопирайтинг и рерайтинг вакансииооо полигонvzlom-ios.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *